Ojciec terorysta, czyli odsysamy dziecku nosek.

wpis w: Zdrowie | 4

25152651563_7db5b80a22_z

Październik już do nas zawitał a razem z nim sezon jesienno-zimowy. Nasze kaloryfery już grzeją, a to znak, że niedługo poradnie dziecięce zapełnią się rodzicami z chorującymi dziećmi. Jest to okres bardzo trudny zarówno dla dzieci, rodziców, jak i lekarzy.

Nasz Marcinek pierwsze przeziębienie ma już za sobą. Zafundowaliśmy mu katarek dzięki wycieczce do sali zabaw w jednym z gorzowskich centrów handlowych (tak, jesteśmy jednymi z tych okropnych rodziców, którzy zabierają swoje dziecko do galerii handlowych). Więc dziś na tapetę weźmiemy temat, który związany jest nieodzownie z przeziębieniami: oczyszczanie noska dziecku.

Niestety jest to obowiązek, który w wielu domach spada na ojców. Tak samo i u nas, to ja zostałem oddelegowany do tej nieprzyjemnej czynności. Nikt inny nie chce torturować biednego dziecka. Więc ojciec, rad nierad, musiał zostać faszystą znęcającym się nad chorym dzieciątkiem.

Czego będziesz potrzebował? W skład podstawowy zestawu do odsysania noska (tzw. narzędzia tortur) wchodzą: aspirator, sól morska i aerozol do nosa ze środkiem obkurczającym naczynia (my używamy Nasivin SOFT).

Przed oczyszczaniem nosa warto najpierw użyć soli morskiej (fizjologicznej). Dzięki temu wydzielina będzie bardziej płynna i łatwiej będzie ją usunąć z noska dziecka. Pamiętaj też, żeby dać jej chwilę, aby mogła spełnić swoje zadanie. Jeśli zaczniesz odsysanie tuż po podaniu soli morskiej do nosa to najpierw wciągniesz ją a na końcu zostaną Ci do odessania gęste smarki. Na rynku jest też kilka specyfików do płukania nosa o bardziej złożonym składzie. Zawierają one jony siarki, miedzi, cynku lub tymianek. Jeszcze nie miałem okazji wypróbowania ich, chociaż jestem ciekawy efektów.

5881446344_e0034c9d85_z

Oczyszczanie nosa najlepiej wykonać aspiratorem. Czasem rodzice obawiają się, czy wydzielina z nosa nie dostanie się do ich ust. Nie musisz się tego obawiać. Gąbeczka założona na początku rurki, którą trzymasz w ustach Cię przed tym zabezpieczy. Pamiętaj też, aby odsysając zmieniać kąt aspiratora tak, aby najefektywniej oczyszczał nosek. Nie stosuj gruszek. Były one popularne kiedyś, jednak teraz dostępne są dużo lepsze narzędzia. Ich siła ssąca jest tak duża, że mogą uszkodzić śluzówkę nosa. Poza tym nie słyszałem pediatry, który mówiąc o odsysaniu nosa nie zaczynał od: „Tylko proszę nie używać gruszki!”. Dostępne są też aspiratory podłączane do odkurzacza. Rodzice korzystający z takich narzędzi są bardzo zadowoleni z efektów oczyszczania, jednak ja jestem bardzo ostrożny w tej kwestii. Jeśli gruszki, używające małego podciśnienia, są niebezpieczne dla śluzówek to, co powiedzieć można o odkurzaczu? Poza tym spotkałem kiedyś jednego Tatę, który był tak zaangażowany w rodzicielstwo, że postanowił na sobie przetestować wszystkie te wynalazki. Efekt był taki, że używał zwykłego aspiratora doustnego.

Na koniec należy zakropić dziecku nos lekiem obkurczającym naczynia. Pamiętaj tylko, że używać go można jedynie przez 3-4 dni. Wydłużone stosowanie może zakończyć się krwawieniami z nosa. Poza tym w swoim życiu widziałem już kilka przypadków uzależnienia od takich kropelek. Śluzówka jest wtedy tak przyzwyczajona do ich używania, że gdy zabraknie leku to reaguje zwiększoną produkcją wydzieliny.

Jak technicznie wygląda odsysanie? W naszym wypadku to prawdziwa walka. Żeby odessać Marcinkowi nos, muszę go dobrze przytrzymać. Młody w ogóle nie lubi jak mu się przy nosie grzebie, a do tego muszę go zupełnie unieruchomić. Więc wierzcie, nie chciałbym, aby jakiś zagorzały obrońca praw dzieci zobaczył ten „rytuał”. Marzę już o momencie, kiedy Marcinek zacznie sam dmuchać nosek.

PS. Odsysając dziecku nosek, pamiętaj też o tych trzech punktach:

Dostosowuj stężenie leku obkurczającego naczynia do wieku dziecka!
Nigdy nie odsysaj małemu dziecku nosa tuż po kąpieli. W naszym przypadku zakończyło się to uwięźnięciem przepukliny pachwinowej. O mały włos musielibyśmy jechać w nocy na chirurgię dziecięcą.
Jeśli Twoje dziecko już potrafi samodzielnie czyścić swój nosek to pilnuj, aby dmuchało go porządnie. Bardzo dużo dzieci dmucha w chusteczkę szybko zmieniając dziurkę, którą czyszczą. Takie dmuchanie nic nie daje. Poinstruuj dziecko, aby porządnie wydmuchało najpierw jedną dziurkę a dopiero potem drugą! I doceń, jakie to jest szczęście, że to nie Ty musisz odsysać mu nosek.

PPS. Co jeszcze można zrobić, aby ułatwić odpływanie wydzieliny z nosa dziecka?

  1. Kładź dziekco w łóżeczku na boku. Dzięki temu wydzielina nie będzie spływała mu do gardła.
  2. Układaj główkę dziecko nieco wyżej. Możesz pod materac włożyć złożony koc lub jeśli masz klinchroniący przed ulewaniem załóż go.
  3. Nawilżaj powietrze w pokoju dziecka, będzie mu dużo łatwiej oddychać. Jeśli nie masz nawilżacza powietrza możesz położyć na kaloryferze wilgotną szmatkę.
  4. Podawaj maluchowi dużo owoców i warzyw zawierających witaminę C.

4 Odpowiedzi

  1. no rosnie kolejny „Agent” o pediatrycznym podlozu

  2. Co do aspiratora do okurzacza to widać , że autor nigdy nie miał go w rękach. Aspirator jest tak zbudowany ze ogranicza ciąg powietrza do bezpiecznego a moim zdaniem nawet jest słabszy od ” ręcznego „. Cały wic polega na tym ze ciągnie bardzo równomiernie . Przerobiłam osobiście juz przy 6 dzieciaków i jedno co mogę powiedzieć to ” dajcie nobla dla wynalazcy ” 🙂

    • To prawda, nigdy nie używałem aspiratora do odkurzacza, ale sądząc po tym co napisałaś SuperCiociu, to chyba będę musiał przejść się do sklepu:)
      Człowiek cały czas się uczy.

Zostaw Komentarz