Każdy, kto kocha swoje dziecko, powinien je zaszczepić.

wpis w: Zdrowie | 0

download

Na jednym z portali promujących szczepienia dzieci znalazłem dziś artykuł, który mnie zmartwił. W Wenezueli w ciągu ostatniego miesiąca zgłoszono 20 zachorowań na błonicę, z których 4 skończył się śmiertelnie. Kraj, w którym od 20 lat nie zanotowano zachowania na tę zakaźną chorobę, znów musi walczyć ze starym wrogiem.

Nie zmartwiłem się dlatego, że tak bardzo przejmuję się problemami zdrowotnymi mieszkańców Wenezueli. Kończąc studia, słyszałem o ruchach antyszczepionkowych, wiedziałem, że jest to problem, jednak nie spodziewałem się, jak ogromne jest morze ludzkiej głupoty. Dopiero ostatni miesiąc otworzył mi na to oczy. Najgorsze jest to, jak wielu lekarzy, niby wyedukowanych, niby z latami doświadczenia klinicznego, a jednak dali się omamić zwolennikom teorii spiskowych. Więc z niepokojem czekam aż w Polsce lub innym europejskim kraju znów jak grom z nieba padnie informacja, że jakieś dziecko zmarło bo nie zostało zaszczepione.

Faktem jest, że firmy farmaceutyczne robią na zdrowiu interes życia, ale odmawianie dziecku szczepienia jest jedną z największych kar, jakie rodzic może zafundować swojemu dziecku.

Weźmy na przykład rzeczoną błonicę. Jest to choroba zakaźna, której śmiertelność może osiągnąć nawet 20%. I nie jest to śmierć, w której trakcie dziecko zasypia i nic nie czuje albo leży nieprzytomne pod respiratorem. Chory umiera dusząc się, jego układ hormonalny szaleje, żeby zmotywować go do choćby jednego jeszcze oddechu. Jak więc można odmówić dziecku szczepienia i narazić je na takie okrucieństwo?

To, że szczepimy dziecko na jakąś chorobę, znaczy tyle, że w przeszłości istniała ogromna potrzeba społeczna, aby takie szczepienie wprowadzić. Takie działania profilaktyczne ciągną za sobą ogromne koszty i nikt nie zdecydowałby się na takie wydatki, gdyby nie było to niezbędne. Takie choroby jak właśnie błonica czy czarna ospa, którą uznano już za pokonaną dzięki szczepieniom w 1980 r zabijały tysiące dzieci.

Poniżej na grafice widnieją dane przedstawiające umieralność dzieci w Polsce w latach 1985-2013. Zwróć uwagę jak spadła umieralność dzieci w wieku 0-6 lat. Gdyby sięgnąć po dane jeszcze wcześniejsze ten spadek byłby znacznie większy.

umieralnosc-dzieci-w-polsce-1985-2013

 

Osoby, które decydują się odmawiać szczepienia, często okazują się naprawdę dobrze wyedukowane, jednak rzetelność tej wiedzy jest dość niska. Bo ryzyko pojawienia się NOP w porównaniu z ryzykiem rozwoju poważnej choroby zakaźnej, która może zakończyć się śmiercią lub poważnym inwalidztwem dziecka jest znikome.

Jeśli nadal nie jesteś pewny czy warto szczepić, poniżej wrzucam filmik, na którym widać jak ogromną duszność ma dziecko chore na błonice.

Zostaw Komentarz