Jak nie zepsuć swojego dziecka?

wpis w: Przemyślenia | 2
źródło: http://ksiazkawdzieci.blogspot.com/
źródło: http://ksiazkawdzieci.blogspot.com/

 

Wczoraj w trakcie obchodu na łóżku jednego z naszych małych pacjentów zauważyłem razem z drugą Panią Doktor książkę. Tytuł brzmiał dość intrygująco:

Pan Pierdziołka spadł ze stołka”

Bez wahania złapaliśmy za nią zaciekawieni. Jednak sam sposób ilustrowania popularnych rymowanek nas odstraszył. Szczerze powiedziawszy zastanawiam się kto kupuje dziecku książkę w której ilustracje mogłyby być głównymi bohaterami niejednego dziecięcego koszmaru. I gdzie podziały się pięknie ilustrowane bajki Brzechwy które ja pamiętam z dzieciństwa?

 

http://ksiazkawdzieci.blogspot.com/
http://ksiazkawdzieci.blogspot.com/

 

I tak się zastanawiam jaką rodzice mają w dzisiejszych czasach kontrolę nad tym co wkładają swoim dzieciom do głowy. Kiedy idziemy do sklepu to czytamy skład każdego produktu czy czasem nie znajduje się w nim jakieś “E”. Kupując meble wybieramy, zastanawiamy się choć nie jest to decyzja która znacznie zmieni nasze życie, może poza tym ile gotówki zostanie nam w portfelu. Wybór przedszkola czy zajęć pozalekcyjnych jest tematem wałkowanym nieraz tygodniami. Ale w kwestii tego co wkładamy naszym dzieciom do głowy to już wcale się nie przejmujemy. I to już nie chodzi o to czy będziemy uczyć nasze pociechy lokomotywy czy “Pana Pierdziołki”. Ale zastanów się kiedy ostatnim razem usiadłeś przy swoim dziecku i zwróciłeś uwagę jakie bajki ogląda. Pamiętaj, że do 5 roku życia kształtuje się nasz umysł. To trochę tak jakby w pierwszych latach naszego życia instalować dziecku Windowsa, a dopiero w następnych latach instalujemy poszczególne programy. Jeśli system operacyjny jest kiepski, niedostosowany do otaczającego środowiska to nawet najlepsze programy nie będą tak wydajne. I tak samo jest z naszymi dziećmi. Gdy małemu dziecku od najmłodszych lat puszczasz bajki które nic nie wnoszą do jego postrzegania świata albo co gorsza wnoszą złe wartości, to taką właśnie osobowość stworzysz swojemu dziecku. Dlatego tak ważne jest spędzanie jak największej ilości czasu z naszą pociechą już od najmłodszych lat. Bo to wpływa na więź która będzie was łączyć całe życie.

 

Opowiem Ci jeszcze jedną historię, jeszcze z czasów moich studiów. Na zajęciach z medycyny rodzinnej weszła do gabinetu kiedyś mama z dzieckiem, która chciała coś “załatwić” z panem doktorem. Sama pochłonęła się swoimi sprawami a dziecku poleciła podejść do siedzących na kozetce studentów i z nimi porozmawiać. Zachowanie tego dziecka mnie po prostu wstrząsnęło. Chłopiec po odpowiedzi na pytanie ile ma lat(miał 4 lata) i jak ma na imię stwierdził, że nas pozabija. Wyjął swój “pistolet” i zaczął do nas strzelać. Potem mówił coś o obcinaniu głów, wrzucaniu do kwasu i urywaniu nóg. Czterolatek. Historia tak samo autentyczna jak i przerażająca.

 

A Ty jakie książki i bajki pokazujesz swoim dzieciom? Napisz w komentarzu!

 

2 Odpowiedzi

  1. Niestety wybor ksiazek dla dziecka to nie jest prosta sprawa. W ksiegarniach jest ich cale mnostwo i naprawde trzeba spedzic duzo czasu, zeby cos madrego, ladnie ilustrowanego i ciekawego znalezc.
    Polecam bardzo goraco ksiazeczki wydawnictwa Zakamarki. ‚Jest tam kto?’ ‚Gdzie idziemy?’ ‚Lalo gra na bebnie’ ‚Binta tanczy’ itd. Zadna ksiazeczka tego wydawnictwa mnie nie zawiodla. Sa to ksiazki autorow szwedzkich z fajnymi tekstami i prostymi obrazkami. Moja corka je uwielbia.
    Bardzo fajne tez sa ksiazeczki wydawnictwa Muchomor: ‚Jedzie pociag’ ‚Stary niedzwiedz’ ‚Jada, jada Misie’ Super ilustracje.
    No i Ulica Czeresniowa: Wiosna, Lato, Jesien, Zima. Spedzamy przy tym godziny 🙂
    Nie ma tam tekstu tylko same obrazki dlatego moj maz tez je chetnie malej ‚czyta’ bez lamania sobie jezyka na polskich wyrazach.
    Oj moge taz o ksiazkach bez konca…

  2. Dziękuję bardzo za polecenie tych pozycji! Na pewno wypróbujemy:)

Zostaw Komentarz